wtorek, 4 kwietnia 2017

Green spring



Strasznie się cieszę, że w końcu mamy prawdziwą wiosnę. Dopiero co przyjechałam z Barcelony i jestem zaskoczona pogodą, bo gdy wyjeżdżałam to było jeszcze chłodno. 
Skoro jest już cieplej, to więcej rzeczy chce się robić. 
Przy tej porze roku w końcu mogę sobie pozwolić trochę poeksperymentować ze strojem, chociaż w tym przypadku, to są tylko spodnie w kratę i szczerze powiedziawszy dobrze się w nich czuje. Zazwyczaj noszę tylko jeasny, ale mała odmiana stroju zawsze dobrze wpływa na samopoczucie. 


















bluzka: no name / spodnie: zara / buty: deezee / torba: wittchen / zegarek: aldo 

10 komentarzy: